Balonowy król – Jeff Koons

Królik – doskonała kopia plastikowej zabawki, wykonana ze stali nierdzewnej przez Jeffa Koonsa w 1986 roku, została sprzedana wiosną na aukcji Post-War & Conterporary Art, organizowanej przez Christie’s, za 91,1 miliona dolarów. Tym samym rzeźbiarz stał się najlepiej opłacanym żyjącym artystą na świecie.

Choć część jego prac przypomina nienaturalnie powiększone bibeloty ze stolika w salonie, Koons ze spokojem balansuje na granicy kiczu, a nawet ją przekracza, wzbudzając zachwyt. Sam artysta, ubrany w nienaganny garnitur, z uśmiechem na twarzy, przypomina bardziej agenta nieruchomości niż człowieka definiującego na nowo pojęcie pop-artu i nazywanego największą gwiazdą amerykańskiej sztuki od czasów Warola.

NA PRZEKÓR

Koons czerpie z idei artystycznych dadaizmu, wykorzystując przedmioty codziennego użytku i zabawki jako obiekty swoich kreacji. Choć krytycy dopatrują się w jego dziełach ironicznego komentarza na temat kultury kapitalistycznej lat osiemdziesiątych, sam twórca nie uważa się za cynika. Działa na przekór wyobrażeniu, jakie ma o sztuce wielu jej odbiorców, tworząc, a właściwie produkując konwencjonalne przedmioty w nieoczywistych rozmiarach.

DRUGIE ŻYCIE ODKURZACZY

Artystyczna przygoda Jeffa rozpoczęła się od dość prozaicznych przedmiotów – odkurzaczy. Zadebiutował bowiem na początku lat osiemdziesiątych kolekcją „The New”. W jej skład wchodziła nieco dziwna praca – witryna z pleksiglasu, w której twórca zamknął trzy odkurzacze. Dzieło wyeksponowano w oknie The New Museum w Nowym Jorku. Nie potrzeba było dużo czasu, by Koons znalazł się na językach nowojorczyków. Roberta Smith, krytyk sztuki, ogłosiła go wtedy jednym z najbardziej wyjątkowych, ale też najdziwniejszych młodych artystów. Jeff sięgał jeszcze nieraz po przedmioty codziennego użytku, wyrywając je z ich naturalnego kontekstu – taka przygoda przytrafiła się choćby piłkom do koszykówki, które umieścił w akwariach wypełnionych wodą.

DMUCHANE CUDA

Z nich Koons jest najbardziej znany. Proste, ale wymowne rzeźby ze stali odzwierciedlające balonowe figurki to kolekcja, do której należą między innymi psy, małpy, łabędzie, króliki, tulipany i Wenus z Willendorfu. Tworzone zazwyczaj w pięciu wersjach kolorystycznych (magenta, czerwony, niebieski, żółty, pomarańczowy lub purpurowy), stały się swoistą wizytówką artysty. Tulipany, powstałe w latach 1995–2004, są jednymi z najbardziej skomplikowanych technicznie obiektów. Złudzenie doskonałości tych kwiatów artysta uzyskał dzięki bezszwowej i polerowanej na lustro stali nierdzewnej. Inne charakterystyczne dzieło – pomarańczowy Balonowy Pies sprzedał się podczas aukcji w 2013 roku, przeprowadzonej w nowojorskim oddziale Christie’s, za 58,4 miliona dolarów, potwierdzając tylko mocną pozycję Koonsa wśród współcześnie żyjących rzeźbiarzy.

ROMANS Z MODĄ

Koons z chęcią korzysta z możliwości współpracy, które pozwalają mu wyjść ze swoimi dziełami poza sale galerii, muzeów i domów aukcyjnych. Tak powstała kolekcja przygotowana specjalnie dla Louisa Vuittona. Płótna z serii „Gazing Ball Paintings”, będące wariacjami na temat dzieł Da Vinci, Tycjana, Rubensa, Fragonarda i van Gogha, ozdobiły takie kultowe torebki Louisa Vuittona jak Speedy, Keepall i Neverfull. Drugą marką, której Koons pozwolił wykorzystać swoje dzieło, jest H&M. Tym razem był to żółty Balonowy Pies zaczerpnięty z cyklu „Celebration”.

WENUS I SZAMPAN

Balloon Venus for Dom Pérignon to intrygujące połączenie tego, co pierwotne z tym, co wykwintne. W limitowanej serii miniatura dzieła Jeffa Koonsa skrywa w sobie butelkę z szampanem Dom Pérignon Blanc rocznik 2004 lub Rosé rocznik 2003.