Christmas look

Adam Chowański i Ania Marciniak, styliści stale współpracujący z galerią Mokotów,
Rozmawiają o kanonach odświętnego stroju. Zastanawiają się, Czy istnieją jakieś
obowiązujące zasady, czy też w interpretacji wyjściowej elegancji w okresie Bożego
narodzenia, sylwestra i karnawału możemy pozwolić sobie na pełną dowolność.

Ania: Zauważyłam, że święta Bożego Narodzenia
i okres sylwestrowo-karnawałowy to czas, w którym nawet osoby niemające większego problemu z wyborem stroju przez cały rok, wpadają w panikę i przybiegają z pytaniem, w co się ubrać. Myślę, że to wynik tej samej presji wymuszającej na nas przygotowanie góry jedzenia, którego potem i tak nie zjemy, oraz kupowanie coraz to droższych prezentów.


Adam: Często jestem pytany, jak się ubrać na party bądź uroczystą kolację świąteczną, co wypada założyć, a czego nie. Nie ma uniwersalnego kodu ubioru w przypadku imprez oraz uroczystości rodzinnych. Żelazna zasada mówi, że strój powinien być adekwatny do wydarzenia. Aby nie zaliczyć wpadki, trzeba znać charakter spotkania i jego miejsce.


Ania: Warto też pamiętać, że w dobrym tonie jest, aby gospodarze nie byli za bardzo wystylizowani, co mogłoby wprawić gości w zakłopotanie. Jeśli chodzi o imprezy karnawałowe czy sylwestra informowanie o obowiązującym dress codzie jest na szczęście częstą praktyką, co ułatwia wybór stylizacji.

Adam: Czasem gospodarze mają fantazję i ich sugestie dotyczące stroju nie przypominają określeń: „strój wieczorowy”, „black tie”, „cocktail dress”. Spotkałem się z zaproszeniami, na których dress code opisywano jako „dress to impress” lub „en vogue”. Warto wtedy zapytać organizatorów, jak należy rozumieć te sugestie. Jeśli nie mamy możliwości uściślenia tych wskazówek, wybierzmy klasyczną elegancję, która zawsze jest bezpiecznym rozwiązaniem.

Ania: Jeżeli chodzi o święta Bożego Narodzenia, to jestem „tandeciarą”. Uwielbiam te kiczowate kubeczki, świąteczne skarpety, swetry z reniferem... Na kolację wigilijną u rodziny wybieram jednak klasyczne stylizacje, bo taki styl preferują pozostali. Ale drugi dzień świąt, kiedy goście przychodzą do nas, spędzamy na większym luzie – w ciepłych swetrach, na kanapie z grzanym winem i masą pierników. W swobodnym stroju przychodzą też odwiedzający.

Adam: Oczywiście, jeśli spędzamy święta mniej tradycyjnie, np. z przyjaciółmi w górskiej chacie albo na plaży pod palmami, co często się zdarza, strój powinien być dostosowany do miejsca. W Polsce panuje model – święta zawsze z rodziną. Ale można sprzeciwić się temu schematowi i stworzyć własną tradycję. Dotyczy to także ubioru.

Ania: Moim marzeniem jest, aby każdy mógł spędzać święta w takim stylu i w taki sposób, jaki lubi najbardziej. Na co dzień żyjemy tak szybko, często pod dużą presją. Niech chociaż święta będą takim wyjątkowym czasem, w którym sobie odpuszczamy, robimy co chcemy, jak chcemy i z kim chcemy.


Ania i Adam: Niech takie właśnie będą nasze życzenia dla Was na ten świąteczny czas – więcej luzu i wytchnienia!