FRIDA

Monobrwi, ubrania w mocnych kolorach, duża biżuteria, ozdoby kwiatowe we włosach – patrząc na fridę Kahlo przez pryzmat mody, widać, jaki wielki wpływ artystka wywiera na nią do dziś. Jej charyzma i osobowość nadal nas inspirują.

Wyróżniała się nie tylko barwnym stylem, ale też hartem ducha. Wojownicza natura i bezkompromisowość sprawiły, że feministyczne nurty XX wieku uczyniły z malarki swoją patronkę. Choć jej życie naznaczone było cierpieniem, to paradoksalnie właśnie ono było źródłem większości jej kreacji.

WYPADEK, KTÓRY ZMIENIŁ WSZYSTKO

Malarski talent Fridy ujawnił się w dramatycznych okolicznościach. W 1925 roku jechała tramwajem, który zderzył się z autobusem, a ona sama odniosła szereg złamań. Miała m.in. zmiażdżoną nogę, uszkodzony kręgosłup, a metalowa poręcz przebiła jej podbrzusze, przez co nie mogła donosić ciąży i nigdy nie została matką. Okaleczona, unieruchomiona w gorsecie i pogrążona w rozpaczy w trakcie długiej rekonwalescencji oglądała albumy o sztuce i w końcu sama zaczęła malować.

Frida

WYPADEK NUMER DWA – FRIDA POZNAJE DIEGO

Jednak nie tylko traumatyczny wypadek drogowy zdeterminował jej życie. Jak sama podkreślała później, o wiele gorszym wydarzeniem było poznanie... Diego Rivery, jej mentora, kochanka, który w końcu został jej mężem. Ich związek był niezwykle burzliwy. 20 lat starszy malarz, mimo że nie grzeszył urodą, miał opinię uwodziciela, błyskotliwego inteligenta obdarzonego poczuciem humoru. Miał również pozycję – był uznanym artystą o lewicowych poglądach oraz sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Meksyku. Kahlo związała się z nim, mimo iż w momencie poznania był żonaty. Zafascynowała go swoją urodą, nieprzeciętną osobowością i równie nieprzeciętnym talentem. Ich związek daleki był od ideału. Obydwoje byli porywczy, często mieszkali osobno. Rivera nieustannie romansował, płodził kolejne dzieci, co raniło meksykańską malarkę. Najbardziej dotknął Fridę jego przelotny związek z jej własną siostrą. Ona natomiast nie oparła się urokowi rosyjskiego rewolucjonisty – Lwa Trockiego, który wraz z żoną przez jakiś czas gościł w ich domu w Meksyku. Kahlo romansowała także ze słynnym artystą Isamu Noguchim, co doprowadzało Riverę do białej gorączki. Malarz przymykał natomiast oko na związki Fridy z kobietami, m.in. z tancerką Josephine Baker. Życie Diego i Fridy było na tyle burzliwe, że para rozwiodła się, po czym ponownie wzięła ślub.

AKT TWÓRCZY

Sposobem Meksykanki na uporanie się z jej traumami było malarstwo. Stworzyła 55 autoportretów, które są niebywale ekshibicjonistyczne. Niektórzy określali je jako surrealistyczne, ona sama wolała nazywać je brutalnym realizmem. W swojej sztuce rozprawiała się kolejno z kalectwem będącym wynikiem wypadku, chorobami, poronieniami i depresją, która była ich konsekwencją, a także porzuceniem i rozwodem z Diego Riverą. Jej twórczość pełna jest symboli i alegorii. Artystka pokazywała siebie na przykład przykutą do łóżka, nagą lub bezbronną wobec tragedii, które ją spotkały. „Moje malarstwo nosi w sobie przekaz bólu. Malarstwo dopełnione życiem. Straciłam troje dzieci. Zastąpiły je obrazy” – pisała we wspomnieniach Frida Kahlo.

wpływ na modę i popkulturę

We wszystkich autoportretach, które stworzyła, malarka przedstawia siebie z tym samym wyrazem twarzy. To jeden z wyróżników jej spójnego wizerunku, który po śmierci uczynił
z niej postać ikoniczną. Monobrwi, charakterystyczny lekki wąsik nad ustami, kolorowe stroje zaczerpnięte z tradycyjnej kultury meksykańskiej, niebywale starannie dobrane dodatki, egzotyczna duża biżuteria – to styl Fridy, z którego do dziś czerpią designerzy. Niewątpliwie na pamięć o malarce wpłynął film „Frida” z 2002, w którym Salma Hayek stworzyła niezapomnianą kreację. Swoich fascynacji meksykańską malarką nie kryli Jean Paul Gaultier czy Rei Kawakubo a także włoski duet Dolce & Gabbana. Wpływ Fridy na popkulturę i obecną modę można dostrzec m.in. w krzaczastych brwiach, które od lat lansuje angielska modelka Cara Delevingne, odważnych połączeniach kolorystycznych – mocnej czerwieni i fuksji czy intensywnej zieleni i fioletu, etnicznych wzorach, tkaninach z motywami zwierząt, np. ptaków. Ale także w spektakularnych dodatkach, np. barwnych chustach z frędzlami. Niemal co sezon któraś z marek modowych przypomina postać malarki, wypuszczając np. linię T-shirtów. Ostatniego lata do artystki odwołał się kultowy Vans, proponując limitowaną edycję butów z wizerunkiem artystki – Vault by Vans x Frida Kahlo.