Jesienne must have czyli przegląd czarnych botków!

Styliści czasem z nami flirtują. Nazywają „must have” rzeczy, które mogą, ale wcale nie muszą, stać się obowiązkowymi pozycjami w szafie. Są jednak takie modowe misje, którym po prostu trzeba sprostać. No bo jak niby inaczej wyobrażasz sobie przejść przez jesień i zimę, nie mając przynajmniej jednej pary czarnych botków?

Pasują do każdej stylizacji. Do garnituru, dżinsów, eleganckich spodni i krótkich spodenek. Czy długa sukienka czy krótka spódniczka - każda w ich towarzystwie będzie czuła się najlepiej! W zależności od potrzeb mogą trzymać się w cieniu, bądź stać się centralnym punktem outfitu. Jedno jest pewne: czarne botki to z jednej strony najbezpieczniejsze obuwie, a z drugiej świadectwo twojego uwielbienia dla klasyki!

Bo naprawdę możesz mieć ich wiele, o ile jesteś „butomaniaczką”. Czerwone, zielone, granatowe... W odcieniu bordo i wszelkich odmianach brązów. Jednak to do czarnych zawsze wrócisz!

Jedyne, co się zmienia, to ich kształt, wysokość obcasa, ewentualnie dodatki. Wybrać możesz za każdym razem inny fason. Eleganckie sztyblety albo cięższe workery. Botki na szpilce bądź na dużym, stabilnym klocku. Obszyte ćwiekami, z klamrą, zamkiem, wiszącymi łańcuchami, a może sznurowane...?

Możesz eksperymentować z materiałami, z których będą wykonane. Łączyć zamsz ze skórą licową albo dodawać zabawne elementy np. z futerka. Naprawdę możesz wiele, bo czarne botki zniosą eksperymenty ;-) I tak są pewne, że prędzej czy później zaprosisz je na jesienny spacer! Bo bez nich się po prostu nie uda przejść przez tę porę roku!