KWIATY

Wiosenne trendy nie istnieją bez kwiatowych printów, ale co roku kwitną one inaczej. Jak je nosić? jak wpływają na sylwetkę? Wybierać Łączki czy większe motywy? A może skusić się na łączenie kwiatów z innymi wzorami? na te pytania odpowiadają styliści galerii Mokotów – Ania Marciniak i Adam Chowański.

ADAM CHOWAŃSKI

Adam Chowański

Dyplomowany kreator wizerunku. Absolwent Professional School of Make-up & Style oraz prestiżowych kursów Fashion Project Academy. Już od ponad 10 lat czuwa nad stylem klientów indywidualnych. Gospodarz telewizyjnego cyklu „W stroju Adama” na antenie „Dzień Dobry TVN”. Oficjalny stylista i personal shopper Galerii Mokotów. Wykładowca studiów podyplomowych w Wyższej Szkole VIAMODA. Twórca Akademii Stylu Chowańskiego, w której prowadzi autorskie kursy zawodowe dla stylistów i personal shopperów.

ANIA MARCINIAK

Anna Marciniak

Ukończyła prestiżową Professional School of Make-up & Style. Współpracowała przy pokazach mody, sesjach zdjęciowych, eventach modowych oraz kampaniach reklamowych. W 2018 roku otworzyła własną szkołę, zwaną PracowAnią. Na stałe Ania Marciniak współpracuje z telewizją, a także prowadzi szkolenia dla firm i osób indywidualnych z zakresu kreowania wizerunku i wizerunku w biznesie. Od 2012 roku jest oficjalną stylistką Galerii Mokotów. Prywatnie miłośniczka zwierząt oraz przybrana mama dla czarnego jak smoła kota Gibsona i psa Benita.

Adam: Kalendarz świata mody jest dość przewidywalny. Tak naprawdę z dużym wyprzedzeniem wiemy, co będziemy nosić w danym sezonie. Motywu florystycznego wiosną raczej mogliśmy się spodziewać.

Ania: Oczywiście, nie jestem zaskoczona. Zauważ, że tak się dzieje w przypadku większości „sezonowych” trendów. Powracają rok w rok, choć w nieco zmienionej formie. Martwi mnie tylko jedno – wiele osób sięga po wzór kwiatowy, nie wiedząc, czy im w ogóle pasuje.

Adam: Zazwyczaj ślepe naśladowanie modowych tendencji prowadzi donikąd. Powoduje wręcz unifikację ulicy, wszyscy zaczynamy wyglądać podobnie, istny atak klonów. Według mnie do trendów powinniśmy podchodzić selektywnie i wybierać to, w czym dobrze się czujemy i wyglądamy przez cały rok, a nie tylko w danym sezonie.

Ania: Kluczowym słowem jest styl i indywidualne podejście do niego. Uważam, że jeśli masz swój styl, nie musisz się przejmować trendami. Trzeba być mu tylko wiernym i wtedy będzie się wyglądać dobrze. Odpowiednio dobrany fason i kolor (zgodny z naszym typem kolorystycznym, a nie barwami Instytutu Pantone), to nie wszystko. Jeżeli w naszym wizerunku jest miejsce na motyw kwiatowy, to może przejawiać się on w różny sposób. Zarówno jako dominujący element garderoby, jak i przemycany w dodatkach. Najważniejsze, by nam pasował. W przypadku wzorów kwiatowych warto wspomnieć, że nieumiejętnie dobrane mogą dodawać lat. Motywami florystycznymi można też budować proporcje sylwetki, co może nam pomóc. Ale ma to też drugą stronę – tymi wzorami można figurę zaburzyć.

Adam: Dlatego tak istotne są same kształty i wielkości kwiatów goszczących na ubraniach. Przeskalowane motywy florystyczne na jaśniejszym tle optycznie powiększają, z kolei niewielkie i na ciemnym tle mają właściwości pomniejszające. Poza tym kwiaty określają charakter stylizacji. Drobna łączka wydobywa subtelność, jest bardziej kobieca i romantyczna, natomiast kwiaty sporych rozmiarów w kontrastowych barwach, i na dodatek w wydaniu total look, mogą być uznawane wręcz za agresywne. Te drugie z pewnością pasują do osób o wyrazistych osobowościach, lubiących być w centrum uwagi. Właśnie takie motywy zdominowały wiosenne wybiegi. Projektanci proponują nam w tym sezonie łączenie kwiatów z innymi wzorami. Dla większości z nas to już zbytnia ekstrawagancja, a brak umiejętności miksowania takich printów może mieć opłakany skutek.

Ania: Uwielbiam niesztampowe połączenia. Jednocześnie obawiam się, że jeśli wszyscy sięgną po lansowane propozycje, przestaną być one oryginalne i interesujące.

Adam: Poza tym cykl życia trendu jest krótki. Kusi, gdy jest niszowy, a już umasowiony zaczyna być krytykowany i mamy go dość. Dlatego proponuję, aby z printem kwiatowym oswajać się, wykorzystując go w dodatkach albo na jednym elemencie garderoby. Jeżeli to rozbudzi w nas potrzebę ukwiecenia ubrań, możemy zacząć odważniejsze eksperymenty florystyczne. Niech zawsze przyświeca nam cel – wyglądać kwitnąco przez cały rok.

Kwiaty