Mam poczucie spełnienia

Joanna Sokołowska-Pronobis, pomysłodawczyni i organizatorka konkursu Fashion Designer Awards, w rozmowie z Aleksandrą Nowakowską.

Umówiłyśmy się na rozmowę zaraz po pierwszych obradach jury 10. edycji konkursu Fashion Designer Awards. Jak wyglądał dzisiejszy dzień?

Było rewelacyjnie, przez kilka godzin przeglądaliśmy z moimi jurorami teczki ze zgłoszeniami, w każdej było 5 rysunków żurnalowych. To duża odpowiedzialność, dlatego do jury zapraszam tak znakomitych ekspertów i znawców mody. Naprawdę nie było łatwo na podstawie nadesłanych prac wybrać tylko 30 osób do kolejnego etapu FDA.

Co będzie dalej?

Z wybraną grupą, nazywamy ich TOP 30, spotkamy się 21 marca. Zobaczymy dwie sylwetki odszyte na modelach, porozmawiamy o ich interpretacji tematu tegorocznej edycji „Be Italian Be Glamour”, planach na przyszłość, a przede wszystkim będziemy się starali poznać ich osobowość i wizję siebie w świecie mody. Tego dnia odpadnie 10 osób, a reszta przejdzie do półfinału, który odbędzie się 13 kwietnia w Galerii Mokotów.

Co czeka klientów Galerii Mokotów podczas półfinału?

Na scenie od godziny 16 do 18 będziemy wraz z Agnieszką Hyży prowadziły dynamiczne, pełne pokazów modowe show. Zobaczymy propozycje półfinalistów FDA i kolekcje wiosna-lato 2019 wybranych marek galerii. Będziemy też prowadzić rozmowy ze znanymi gośćmi, podczas konkursów rozdamy dużo prezentów. Na koniec, czyli o godzinie 18, podamy nazwiska 9 osób, które wejdą do wielkiego finału. Przez kolejny tydzień przez stronę www.fashiondesignerawards.com.pl internauci będą głosować na dziesiątą osobę. I tak wyłoni się Top 10 konkursu. Zwycięzca zostanie wybrany podczas wielkiej finałowej gali 27 maja.

Fashion Design Awards

Temat tegorocznej edycji to „Be Italian Be Glamour”. Jak uczestnicy konkursu zainspirowali się włoską modą?

Przeróżnie. Moodboardy w tej edycji przyprawiały o zawrót głowy, widzieliśmy inspiracje m.in. folklorem i mafią sycylijską, Florencją, mediolańskimi katedrami, modą alpejską, filmami z Sophią Loren, operą włoską. Dużo projektów było bardzo strojnych, przebogatych, z dużą ilością złota, ale minimalistyczne propozycje też obejrzeliśmy. Naszą uwagę zwróciły rysunki strukturalne, „napuszone”, „napompowane”. Podobały mi się trudniejsze projekty płaszczy, garniturów czy kombinezonów, w których było widać, że ktoś chce się zmierzyć z konstrukcją. W tej edycji, poza absolwentami i studentami szkół projektowania, wzięło udział dużo ludzi po historii sztuki, malarstwie, akademiach muzycznych. Po kresce można było poznać, że to artyzm. Rysunek jest brutalnym selekcjonerem, zdarza się, że wielcy designerzy nie robią wybitnych rysunków, a niektórzy nie potrafią rysować wcale.

Spieraliście się?

Za dobrze się znamy, żeby się kłócić, ale było emocjonująco. Każdy z nas kieruje się swoją estetyką i dlatego dyskutujemy. Ktoś mówi: „Nie przekonasz mnie do tego, może to jest i dobre, ale mi się nie podoba”, a ktoś inny: „Dobrze, dam tej osobie szansę, skoro mówicie, że warto, to zaufam”. Czasem kreatywność rysunku porywa, ale wiemy, że projekt się nie obroni, bo jest źle dobrana tkanina. Od początku istnienia FDA było dla mnie ważne, żeby dać młodym projektantom szansę na pokazanie się w przestrzeni publicznej, w otoczeniu dobrych marek, ale i z przyjaciółmi na widowni. Dlatego półfinał w Galerii Mokotów to ważny etap. Zapraszam 13 kwietnia, abyśmy razem kibicowali zdolnym projektantom.

Znasz receptę na sukces dla młodego projektanta mody?

To jest konkurs, w którym poszukujemy osobowości, za projektem ubrania zawsze stoi konkretny człowiek, i to jego chcemy zobaczyć. Przyjemnie jest rozmawiać z osobą, która ma pomysł na siebie, spójną wizję. Sam talent i pracowitość jednak nie wystarczą. Trzeba mieć to coś, dzięki czemu świat pokocha ciebie i twoje ubrania. Mówię projektantom, że żyjemy w czasach, kiedy musisz być online. Dzisiaj wygrywa ten, kto szybko reaguje, jest elastyczny, błyskawicznie podejmuje decyzje. Na drugim etapie będziemy te 30 osób pytać, w którą stronę chcą iść, dlaczego właśnie tak, ile ich ubrania powinny kosztować, kogo chcą ubierać. Wszystkie te puzzle składają się na DNA marki, które już jest albo przed projektantem jest jeszcze dużo pracy do wykonania. DNA marki to cała jego filozofia – twórca i to, co robi, są tożsame. DNA marki to świat projektanta.

Badacie też potencjał biznesowy.

Kto dzisiaj żyje samą sztuką? Dążymy do tego, żeby pokazać młodym ludziom, że jeżeli chcą projektować, muszą wiedzieć, jak z tego żyć. Przekonujemy ich, że mają umieć tak prowadzić swój biznes, żeby sprzedać, zarobić i mieć z czego wyprodukować kolejną kolekcję. FDA ma renomę i – co najważniejsze
– zaufanie młodych projektantów. Oni wiedzą, że tu ich praca będzie sprawiedliwie oceniona. Jury to nie figuranci, tylko osoby zaangażowane i odpowiedzialne, które chcą podjąć właściwą decyzję. Są bardziej wspierające, otwarte i ciekawe spotkania z młodym projektantem, a mniej surowe i oceniające.

Mówisz, że FDA to twoje małe dziecko.

Dziecko jest już w zasadzie odchowane. Przed każdą edycją konkursu pytano mnie: czym tym razem zaskoczysz, jak wysoko podniesiesz poprzeczkę? W tym roku powiedziałam: „Nie będę w każdej edycji pędzić, bo można się zatracić. W tej czerpię z tego, co stworzyłam w dziewięciu poprzednich. Mam poczucie spełnienia, że doprowadziłam ten konkurs do 10. edycji, co jest sukcesem na polskim rynku, i jestem z tego dumna”.

10 lat prowadzenia konkursu to spora perspektywa, która daje spojrzenie na rynek mody. Co się zmieniło?

Pojawiła się ogromna świadomość, w co chcemy być ubrani i co tym chcemy pokazać. Zmieniła się też, rzecz jasna, estetyka. Kiedy oglądam swoje zdjęcia z pierwszej czy drugiej edycji, myślę sobie… Matko Boska! Wtedy nie było social mediów, totalnie podrasowanych zdjęć. Dzisiaj, kiedy to oglądam, wydaje mi się to takie „niemodowe”, beż żadnego „wow”.

Kiedyś młodzi ludzie nie mieli świadomości, o jaką stawkę grają. Nie wiedzieli, że w teczce mają zawrzeć swoje wyobrażenie o projektowaniu, estetyce, stylu. Dzisiaj jest w nich mocny przekaz, gwarancja, że ktoś będzie chciał z nim dalej rozmawiać.

Co się z nimi dzieje, mają sukcesy?

Nie wszyscy, bo na rynku jest ogromna konkurencja. Jedni zakładają swoją markę, sprzedają ubrania online, pokazują się na targach w Polsce i za granicą. Inni decydują się na pracę w dużej marce odzieżowej. Mówię im, żeby byli konsekwentni w podążaniu swoją drogą. FDA jest dopiero jej początkiem. Ja nigdy nie byłam fajerwerkowa, tylko robiłam swoje.

Z roku na rok konsekwentnie budowałam renomę konkursu. No i wierzyłam w swoją wizję, dlatego już do pierwszej edycji zaprosiłam najlepsze nazwiska do jury. Wszyscy – jurorzy, organizatorzy i uczestnicy – wymieniamy się energią, czerpiemy od siebie nawzajem, dajemy coś sobie. Dlatego FDA ma taki fajny sens.

FASHION DESIGNER AWARDS

To pierwszy konkurs dla młodych designerów, który rozwija w nich talent i świadomą potrzebę inwestowania w przyszłość poprzez współpracę z Międzynarodową Szkołą Kostiumografii i Projektowania Ubioru. Jako jedyna szkoła w Polsce gwarantuje swoim studentom kontynuację nauki na prestiżowej uczelni portugalskiej IADE.

FINAŁ KONKURSU

Adrian Krupa – zwycięzcą 10 edycji prestiżowego konkursu dla młodych projektantów Fashion Designer Awards

Fashion Design Awards

27 maja w hali Global Expo, odbył się jubileuszowy 10. finał prestiżowego konkursu autorstwa Joanny Sokołowskiej-Pronobis. Autorskie kolekcje inspirowane tematem „Be Italian Be Glamour” zaprezentowało dziesięciu utalentowanych projektantów.

10. jubileuszową edycję Fashion Designer Awards wygrał Adrian Krupa - student łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego autorska kolekcja wykracza daleko poza ramy współczesnego myślenia o modzie. Geometryczne konstrukcje, asymetria i oryginalne brokatowe dzianiny oraz oryginalne dodatki to iście teatralne kostiumy prosto z karnawału w Wenecji. Ta wizjonerska kolekcja urzekła jurorów 10 edycji FDA.

Zwycięzca otrzymał imponującą pulę nagród m.in.: staż w atelier włoskiej projektantki Francesci Liberatore, 20 tys. złotych, pełne stypendium w Viamoda, wyjazd do Mediolanu na targi White Milano z batonikiem Duplo, wyjazd na targi Premier Vision do Paryża z Cisowianką Perlage, udział w 2. Edycji International Young Designers Contest w Kijowie, obsługa sesji lookbookowej lub wizerunkowej przez Partnerów beuty FDA - markę MATRIX i AA Wings of Colors , specjalna sesja na łamach miesięcznika Avanti, stanowisko w strefie mody podczas Green Festival Olsztynie od cojestgrane24.pl
Wyróżniono również kolekcję Magdaleny Czamary która otrzymała staż w atelier Bizuu i promocje medialną na kobieta.pl oraz Manueli Koreckiej, która wygrała staż w atelier Gosi Baczyńskiej oraz staż w dziale charakteryzacji TVN oraz nagrodę Showroom Talents.

Joanna Sokołowska-Pronobis przygotowała jeszcze jedną nagrodę – staż w atelier Georges’a Chakry – projektantka z Bejruty, który był honorowym przewodniczącym jury 1. Edycji FDA. Światowej sławy projektant wysłał specjalne video gratulacje na jubileusz FDA .

Goście gali zobaczyli premierową kolekcję laureatki zeszłorocznejedycji Celiny Wesołowskiej.