Max Mara Resort 2020: podróż do Berlina

Cała kolekcja zainspirowana została dwoma ikonami – Marleną Dietrich i Davidem Bowie. Niezwykłe osobowości, jaki i jedno z ważniejszych miejsc na mapie Europy, znalazły swoje odzwierciedlenie w kolekcji Iana Griffitha z Max Mary.

Włoska marka postanowiła pokazać, jak wiele ma wspólnego z niemiecką stolicą mody. Berlin, który nadaje ton w światowym designie, sztuce i architekturze, a także słynie z różnorodności kulturowej od dawna jest miejscem inspiracji dla artystów. Max Mara jako pierwsza marka zaprezentowała kolekcję w Neues Muzeum, w którym zgromadzono prehistoryczne i starożytne artefakty, jednocześnie oddając hołd dziedzictwu historycznemu i zbliżającej się 30. rocznicy zburzenia Muru Berlińskiego. Cała kolekcja zainspirowana została dwoma ikonami – Marleną Dietrich i Davidem Bowie. Niezwykłe osobowości, jaki i jedno z ważniejszych miejsc na mapie Europy, znalazły swoje odzwierciedlenie w kolekcji Iana Griffitha z Max Mary.

Nieprzypadkowo pokaz odbył się w muzeum – eksponaty ze epoki brązu posłużyły jako punkt wyjścia do nowej kolekcji naszyjników czy bransolet, stworzonych także przy udziale projektantki biżuterii – Reemy Pachachi. Z kolei nawiązaniem do architektury i berlińskiego ducha były niektóre sylwetki jak np. doskonale skrojony płaszcz z przeskalowanymi ramionami, tzw. „Berlin coat”, dodatkowo wzbogacony o mleczno-białe akcenty. To ukłon w stronę niemieckiego producenta porcelany Meissen, których archiwum Griffiths i jego zespół odwiedzili podczas przygotowywania tej kolekcji.

Max Mara Resort 2020: podróż do Berlina

Największymi inspiracjami, jakie można było odnaleźć podczas pokazu w Neues Muzeum, było nawiązanie do dwóch wyjątkowych osobowości. Marlena Dietrich, aktorka i piosenkarka, która była pionierem agresywnie kobiecej interpretacji męskiego krawiectwa, oraz David Bowie, piosenkarz i aktor, odważnie eksperymentujący z androgenicznym wizerunkiem. Obydwoje stali się odniesieniem dla Iana Griffithsa w tworzeniu kolekcji Max Mara Resort 2020. Na wybiegu dominowały monochromatyczne stroje, ostre ramiona marynarek, szerokie spodnie. Całość kolekcji to klasyczna elegancja, wyrafinowana, ale z nutą chłodu.