Nieźle zamotane

Wraz z nadejściem chłodniejszych dni zaczniemy coraz częściej sięgać po apaszki, szale, szaliki. Bo jesień ma to do siebie, że lubi być nieco zamotana - to sprzyja nie tylko ciepłocie ciała, ale i podkreśleniu swojego stylu.

Każdy szal czy też chustka może bowiem stać się dopełnieniem kreacji, a nawet jej zasadniczą częścią. Wszystko zależy od tego, jak wykorzystamy potencjał, który drzemie w tej, na pozór niewielkiej, części garderoby.

W tym sezonie apaszki wiążemy nie tylko na szyi. Sprawdzą się świetnie jako opaska do włosów albo stylowa bransoletka. Apaszką możemy związać włosy, np. w koński ogon, albo wpleść ją w szlufkę spodni, jako rodzaj gustownego breloczka.

Chusta może zastąpić nakrycie głowy, wystarczy wybrać taką w odpowiednim rozmiarze i owinąć się nią. Nie bój się eksperymentować z kształtem takiej pseudo-czapy, dzięki niej będziesz wyglądać intrygująco i na pewno nie przejdziesz niezauważona.

Podobnie rzecz się ma z szalami. Tej jesieni motamy je nie tylko w tradycyjny sposób. Większe szale mogą zastąpić kamizelki, wystarczy odpowiednio je założyć i umocować paskiem. Szal możemy również zarzucić na plecy i przewiązać na supeł.

Jeżeli chodzi o wybór kolorów, również panuje tu pełna dowolność. Szal wcale nie musi pasować do reszty stroju, często dzięki kontrastowej barwie osiągniemy wyjątkowy efekt wizualny. Nie bój się łączyć grochów z pasami, żółci z fioletem, wełny z jedwabiem. Im odważniej i dziwniej, tym lepiej! Liczy się efekt, a ten powinien być nieźle zamotany!