Sztuka minimalizmu czyli jak żyć prościej

Jeżeli cenisz sobie prostotę formy, nie przepadasz za zbytnim upiększaniem rzeczywistości i najlepiej się czujesz w niemal pustych wnętrzach, to prawdopodobnie minimalizm ma szansę stać się twoją filozofią życiową.

To trend obecny nie tylko w szafie, bądź kosmetyczce, ale i wyposażeniu wnętrz, w kuchni, czy też literaturze. Nawet, jeśli nie planujesz radykalnych zmian w sobie, czy swoim otoczeniu, odrobina stylowej ascezy na pewno nie zaszkodzi ;-)

Nie musisz być taka zabiegana i zmęczona, nie musisz ciągle za czymś gonić. Przekonaj się, że mniej naprawdę może oznaczać więcej, że można żyć wolniej, czerpiąc z tego radość! Potrzebujesz wsparcia mądrym słowem, by się o tym przekonać?! Zacznij od kilku pozycji książkowych.

Wprowadzając minimalizm do wnętrza, sprawisz, że nagle dookoła pojawi się więcej przestrzeni. Zamiast dziesiątek niepotrzebnych rzeczy będziesz miała jedną, funkcjonalną, piękną i o czystej formie. Pokochasz ten styl! Jest nie tylko gwarancją wygody, sprawi, że odetchniesz od nadmiaru bodźców, uspokoisz się i zrelaksujesz.


Proste kształty, kojące kolory, bliskość natury - to cechy minimalizmu, które na pewno docenisz. Nawet, jeśli nie do końca odnajdziesz się w surowych wnętrzach, na pewno sprawi ci przyjemność niewymuszona elegancja nowej torby, albo gładki, delikatny szal, bez zbędnych dodatków.

Wyobraź sobie: przyćmione światło lampy, pachnąca świeca w szkle, kubek zielonej herbaty?! Proste przyjemności, małe rytuały, cisza i harmonia... Masz to wszystko i czujesz, jak w końcu oddychasz pełną piersią!