Weź się przytul…

Są dziesiątki powodów, by lubić jesień. Pachnące jabłka i dojrzałe dynie. Herbata z imbirem i spacery w parku. Długie wieczory w klimatycznych knajpkach, szelest liści pod stopami, deszcz dzwoniący o szyby...

Ale musicie przyznać, iż bywają takie chwile, że nie mamy ochoty na jakiekolwiek aktywności i wówczas jesień lubimy najbardziej za to, że jest po prostu przytulna!

Kochamy przecież wsuwać zmarznięte stopy w puchate kapcie, otulać się wielkimi szlafrokami i mościć pod kocykiem w ulubionym dresie. To właśnie jesienią szukamy dookoła wszystkiego tego, co mięciutkie, puchate, wygodne. Tak właśnie chcemy spędzać wieczory i tak łatwiej nam przeżyć poranki.

Pozycje obowiązkowe w jesiennej szafie to welur, gruba bawełna, delikatne dzianiny, frotte i polar. Bo nawet największa dama musi kiedyś pozbyć się w przedpokoju szpilek, dochodząc do łazienki rozpiąć guziczki marynarki, zrzucić zbroję, by wejść pod kojący prysznic, a potem po prostu się wtulić w coś miękkiego.

I choć nie każdego uda się namówić na kocyk z uszkami, kapcie w kształcie jednorożców czy też kombinezon z zabawnym ogonkiem, to jednak pamiętajcie, że jesienna swoboda jest nam po prostu niezbędna, by tę (nie zawsze przyjazną) porę roku przetrwać.

Lato ma słońce i wakacje, zima śnieg i lodowiska, a wiosna kwiaty bzu... Jesień natomiast ma swoją tajną broń - kaptury, pompony, szlafroki, grube skarpety! Aha! Jeszcze gorącą czekoladę w pakiecie ;)